Chcesz, żebyśmy zajęli się Twoim contentem AI?
Zostaw mail lub telefon. Odezwiemy się!

AI Overview, Manus oraz trendy w rozwoju AI według banku Morgan Stanley
„Co tam panie w AI?” – mógłby zapytać jeden człowiek. „Chiny trzymają się mocno” – mógłby odpowiedzieć drugi. Na marginesie – gdyby rzecz działa się w internecie, wcale takie pewne nie jest, czy człowiek zapytałby człowieka.
Ale do rzeczy.
Sporo nowych informacji z Państwa Środka dotyczących sztucznej inteligencji mamy od początku roku – i w tym zestawieniu ich nie zabrakło – choć skupiliśmy się głównie na sprawach, które w rzeczywisty sposób wpływają na SEO, marketing i biznes.
AI Overview, aktualizacja Google, nowinki od Big Techów, sztuczna inteligencja w sprzedaży, podejrzenie bańki inwestycyjnej w AI, trendy w SEO oraz temat GEO, a także sztuczna inteligencja w marketingu, prawo autorskie oraz trendy w rozwoju AI według banku Morgan Stanley – to wszystko znajdziecie poniżej.
Dobrej lektury i jeszcze lepszych wdrożeń.
Co znajdziesz w tym artykule?
- 1) AI Overview w Polsce oraz aktualizacja Google. Wyzwania i szanse
- 2) Test Manusa. „Może doświadczać częstych awarii”
- 3) „Czy możecie się uspokoić?”. Nowinki od OpenAI, Microsoft, Google i Deepseek
- 4) Sztuczna inteligencja w sprzedaży. Narzędzia od Adobe i Mety
- 5) Bańka inwestycyjna w sztucznej inteligencji? Ważne komentarze
- 6) Pięć trendów w SEO oraz najważniejsze informacje z branży z minionego miesiąca
- 7) GEO a SEO. Krótki poradnik
- 8) 10 statystyk dotyczących AI w marketingu
- 9) Morgan Stanley o 5 trendach w rozwoju AI
- 10) Sztuczna inteligencja wobec prawdziwego prawa autorskiego oraz mediów
1) AI Overview w Polsce oraz aktualizacja Google. Wyzwania i szanse
W tym miesiącu mamy dwie duże informacje od Google – zacznijmy od nowej funkcji w wyszukiwarce o nazwie AI Overview.
Big Tech uruchomił to w październiku w ponad 100 krajach – zauważają Wirtualne Media. A 26 marca nastąpiło to w następnych krajach Europy – w Polsce, Austrii, Belgii, Niemczech, Irlandii, Włoszech, Portugalii, Hiszpanii i Szwajcarii.
„W każdym kraju (gdzie wprowadzono AI Overviews – przyp. red.) największy przyrost użytkowników obserwujemy w młodszych grupach. W dzisiejszych czasach naprawdę oczekują oni ulepszeń związanych ze sztuczną inteligencją i naprawdę szybko sięgają po takie właśnie produkty – powiedziała Elizabeth Reid, VP Google Search, cytowana przez Wirtualne Media.
Portal Public Relations zwrócił uwagę, że to przełomowa zmiana i może oznaczać spadki ruchu organicznego dla wielu stron, a także przekształcenie widoczności w wyszukiwarce. „W konsekwencji firmy muszą dostosować swoje strategie SEO, by utrzymać swoją pozycję i nadal skutecznie docierać do użytkowników” – zaznacza.
Jak firmy mogą się przygotować? Odpowiedzi szuka Public Relations, powołując się na ekspertów.
„Audyt AI Overviews – analiza techniczna strony, jakości treści i dostosowanie do nowych algorytmów. Optymalizację treści – dostosowanie struktur i formatu informacji do wymagań AI. Budowanie autorytetu domeny – wzmacnianie wiarygodności poprzez eksperckie treści i strategie linkowania” – zaleca portal.
Podkreśla, że AI Overviews może być szansą na umocnienie pozycji, a „firmy, które odpowiednio wcześnie podejmą działania, mogą zyskać przewagę konkurencyjną”.
„Teraz kluczowe jest tworzenie treści, które AI Overviews uzna za wartościowe i wykorzysta w swoich podsumowaniach. Optymalizacja pod AI to nowy standard – firmy, które zrozumieją ten mechanizm i dostosują strategię, mogą znacząco zwiększyć swoją widoczność w wynikach Google i autorytet u użytkowników” – stwierdził Piotr Michalak, Head of SEO w Harbingers, cytowany przez Public Relations.
Z kolei portal Backlinko podkreśla, że AI Overviews może prowadzić do większej liczby wyszukiwań bez kliknięć – czyli takich, w których użytkownik znajduje odpowiedź bezpośrednio na stronie wyników i nie klika w żadną stronę.
„Dzięki AI Overviews ludzie odwiedzają szerszy zakres stron internetowych, szukając pomocy w bardziej złożonych pytaniach. I widzimy, że linki zawarte w AI Overviews generują więcej kliknięć niż gdyby dana strona pojawiła się jako tradycyjny wynik w wyszukiwarce” – napisał Backlinko, powołując się na Google.
Druga ważna informacja od Google to aktualizacja. Nie dotyczy to bezpośrednio sztucznej inteligencji, ale trudno o tym nie wspomnieć, mówiąc o Google.
Broad Core Update (czyli „szeroka aktualizacja głównego algorytmu”) rozpoczęła się 13 marca i zakończyła 27 marca o godz. 8:34 ET.
Jak napisał 27 marca portal Search Engine Roundtable, „to była pierwsza aktualizacja główna w tym roku, ale spodziewamy się, że w 2025 roku będzie ich więcej i będą pojawiać się częściej”.
Portal zaznaczył, że aktualizacja dotyczy wszystkich typów treści, ma ona na celu promowanie i nagradzanie wartościowych stron, jest globalna, obejmuje wszystkie regiony i językiorazwpływa również na Google Discover, featured snippets i inne funkcje.
„Niektóre strony zostały kompletnie zniszczone, podczas gdy inne odnotowały ogromne wzrosty widoczności w wyszukiwarce Google. Jednak ta aktualizacja, przynajmniej na podstawie dostępnych obserwacji, nie wydaje się być tak szeroko zakrojona jak niektóre wcześniejsze” – zaznacza Search Engine Roundtable.
Portal zebrał również niektóre wypowiedzi dotyczące tej aktualizacji z forów SEO (w tym WebmasterWorld).
„Straciłem 30 proc. ruchu z Google w marcu 2024, teraz straciłem kolejne 40 proc., czyli jestem na minusie 70 proc. – to prawie nic. Jestem wyprzedzany przez strony takie jak Cookpad, mimo że robimy wszystko zgodnie z wytycznymi Google. Po 15 latach w tej branży zmieniam całe podejście i skupiam się na e-mailu i produktach cyfrowych” – napisał jeden z komentujących.
Pojawiło się wiele komentarzy, wedle których ruch na stronach internetowych spadł o 50, a nawet 70 proc., choć jedna z osób napisała, że jedynie 5 procent.
„Tym razem aktualizacja najwyraźniej uderzyła w małe strony, zwłaszcza sklepy. Ciekawe, dlaczego nikt spoza społeczności SEO się nie buntuje…” – stwierdził inny internauta.
2) Test Manusa. „Może doświadczać częstych awarii”
W marcu pojawiło się kilka informacji o nowych agentach sztucznej inteligencji. Trudno nie rozpocząć tego punktu od Manusa. Tę nazwę chińskiego agenta AI chyba odmieniliśmy przez wszystkie przypadki. Został on ogłoszony na początku marca, a już po tygodniu liczba osób oczekujących na zaproszenie do skorzystania z agenta miała wynosić 2 miliony!
My jednak podejdźmy do tematu analitycznie.
Ciekawego porównania dokonał MiT Technology Review. We wtorek, 11 marca, portal opublikował artykuł autorstwa chińskiej dziennikarki Caiwei Chen, które przeprowadziła test Manusa.
Zleciła ona agentowi trzy zadania. Pierwszym było sporządzenie listy znanych reporterów zajmujących się technologią w Chinach. Drugie to wyszukanie ofert nieruchomości z dwoma sypialniami w Nowym Jorku. Trzecim natomiast było nominowanie potencjalnych kandydatów do Innovators Under 35 – listy tworzonej corocznie przez MIT Technology Review.
Jak opisała to w tekście, pierwsza lista reporterów zawierała tylko pięć nazwisk, w dodatku nie przy wszystkich były wymienione ich istotne prace. Po zapytaniu o powód takiej formy zestawienia, Manus stwierdził, że wynikało to z tego, że starał się przyspieszyć realizację zadania. Gdy agent popełniał błędy w realizacji zadania i był upominany, rzeczywiście poprawiał wyniki swojej pracy.
W drugim zadaniu Manus początkowo zbyt dosłownie zinterpretował nieprecyzyjne wymagania, takie jak „jakaś przestrzeń na świeżym powietrzu”. Wówczas całkowicie wykluczył nieruchomości bez prywatnego tarasu lub balkonu. Jednak po dalszych wyjaśnieniach i wskazówkach był w stanie przygotować szerszą i bardziej użyteczną listę. Końcowy wynik był dobry.
Najgorzej poszło z trzecim zadaniem, choć agent podzielił zadanie na etapy, np. przeanalizowanie poprzednich list w celu zrozumienia kryteriów wyboru, opracowanie strategii wyszukiwania, zestawienie nazwisk oraz zapewnienie różnorodności nominowanych.
Manus kilkukrotnie pytał o to, czy można zawęzić kryteria, a gdy nie dostał na to zgody, wygenerował listę, w której nie było proporcjonalności pod względem instytucji i dziedzin.
Jak wyjaśniła dziennikarka, ostatecznie była zmuszona do poddania się, ponieważ agent ostrzegł, że jego wydajność może się pogorszyć, jeśli będzie nadal wprowadzana zbyt duża ilość tekstu.
„Manus wydaje się najlepiej nadawać do zadań analitycznych, które wymagają dogłębnych badań w otwartym internecie, ale mają ograniczony zakres. Innymi słowy, najlepiej trzymać się zadań, które zdolny stażysta mógłby wykonać w ciągu dnia pracy” – napisała Caiwei Chen.
Jak dodała, „nie wszystko jednak działa bezproblemowo”. „Manus może doświadczać częstych awarii i niestabilności systemu, a także może mieć trudności z przetwarzaniem dużych fragmentów tekstu” – zauważyła.
A w temacie agentów AI dodajmy jeszcze jedno. Jak zwrócił uwagę amerykański Forbes, mogą one zostać użyte do przeprowadzenia ataku phishingowego.
Dodajmy jeszcze jedną informację agentowo-sztuczno-inteligencjową.
Tech Crunch 23 marca przekazał nowe informacje o Browser Use. Jest to narzędzie do automatyzacji przeglądarek internetowych. A użył go nawet Manus.
Jak wyjaśnia portal, Magnus Müller i Gregor Žunič założyli Browser Use w zeszłym roku w ramach akceleratora Student Project House przy ETH Zurich.
„Wielu agentów polega na systemach opartych na wizji i próbuje poruszać się po stronach internetowych na podstawie zrzutów ekranu, i wtedy rzeczy się psują. My konwertujemy (strony internetowe) na coś, co agenci są w stanie zrozumieć. To podejście sprawia, że możemy wykonywać te same zadania wielokrotnie, przy niższym koszcie” – powiedział Müller.
3) „Czy możecie się uspokoić?”. Nowinki od OpenAI, Microsoft, Google i Deepseek
Ten punkt zacznijmy od informacji, która nie zdążyła się pojawić przed przygotowaniem poprzedniego newslettera – 27 lutego OpenAI przedstawił nową wersję ChataGPT – tym razem: 4.5.
Jak stwierdzono w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej firmy, „dzięki zwiększeniu skali uczenia nienadzorowanego GPT-4.5 lepiej rozpoznaje wzorce, dostrzega powiązania i generuje kreatywne spostrzeżenia, choć bez rzeczywistego rozumowania”.
„Wstępne testy pokazują, że interakcja z GPT-4.5 jest bardziej naturalna. Jego szersza baza wiedzy, ulepszona zdolność do podążania za intencją użytkownika i wyższa ‘inteligencja emocjonalna’ sprawiają, że jest przydatny w zadaniach takich jak poprawa pisania, programowanie i rozwiązywanie praktycznych problemów. Oczekujemy również, że będzie rzadziej halucynował” – czytamy na stronie OpenAI.
Również w przedostatni dzień lutego chiński gigant technologiczny Tencent wypuścił nowy model sztucznej inteligencji, który, jak twierdzi, może odpowiadać na zapytania szybciej niż DeepSeek R1.
I jeszcze informacja z portalu Android.com.pl z piątku, 28 lutego. Ogłoszono, że Sora, czyli generator wideo od OpenAI, jest już dostępna w Polsce. Kilka miesięcy po globalnej premierze tego modelu.
Jak wyjaśniono, narzędzie daje możliwość dostosowania takich parametrów, jak rozdzielczość, format wideo (pionowy lub poziomy) czy długość. Sora generuje dwa różne wyniki na podstawie podanego promptu.
W poniedziałek, 3 marca, na blogu Opery opublikowano informację o wprowadzeniu agenta Browser Operator. Może on wykonywać zadania w przeglądarce Opera.
A następnego dnia agencja Reutera przekazała, że Amazon utworzył w swojej strukturze nową grupę zajmującą się agentami sztucznej inteligencji. Agenci AI mają potencjał, aby stać się kolejnym biznesem wartym miliardy dolarów dla AWS” – stwierdził dyrektor generalny AWS.
16 marca chiński Baidu ogłosił dwa nowe modele AI, w tym taki oparty na rozumowaniu, rywalizujący z DeepSeek – podał Reuters. Nazywają się one Ernie.
„Ernie 4.5 to nasz najnowszy model bazowy oraz nowa generacja natywnych modeli multimodalnych. Dodatkowo nasz chatbot AI – Ernie Bot – został udostępniony za darmo dla użytkowników indywidualnych wcześniej niż planowano” – czytamy we wpisie Baidu na platformie X.
Oba modele są teraz bezpłatnie dostępne dla wszystkich użytkowników za pośrednictwem strony internetowej.
Zdaniem chińskiej firmy, Ernie 4.5 łatwo rozumie internetowe memy oraz satyryczne rysunki.
A 18 marca gigant technologiczny Tencent zaprezentował zestaw nowych narzędzi sztucznej inteligencji zdolnych do konwertowania tekstu i obrazów na wizualizacje 3D – podał Reuters.
Meta AI zacznie być wdrażana w 41 krajach europejskich, w tym w państwach Unii Europejskiej, a także w 21 terytoriach zamorskich – przekazała firma na swojej stronie internetowej w środę, 19 marca.
„Zajęło to więcej czasu, niż byśmy chcieli, aby nasza technologia AI trafiła w ręce ludzi w Europie, ponieważ nadal poruszamy się w obrębie jej złożonego systemu regulacyjnego – ale cieszymy się, że w końcu tu jesteśmy” – napisała Meta.
Jak dodała firma, w nadchodzących tygodniach podejmie ona pierwszy krok w udostępnieniu funkcji czatu Meta AI w sześciu językach europejskich.
Następnego dnia Tech Crunch przekazał, że Claude, zyskał nową funkcję – wyszukiwanie w internecie, czyli zdolność, której wcześniej mu brakowało.
Jak poinformowano na blogu firmy, wyszukiwanie internetowe jest już dostępne w wersji dla płacących użytkowników Claude w Stanach Zjednoczonych. Obsługa dla użytkowników bezpłatnych oraz użytkowników z innych krajów ma pojawić się wkrótce.
25 marca Microsoft przedstawił dwóch agentów o nazwie Researcher i Analyst. Bit Tech wyjaśnił, że „analizują one ogromne ilości informacji z zachowaniem bezpieczeństwa i zgodności – obejmując dane z pracy, takie jak e-maile, spotkania, pliki, czaty i inne – oraz z internetu, aby dostarczać specjalistyczne analizy i ekspertyzy na żądanie”.
Tego samego dnia DeepSeek wydał znaczną aktualizację swojego dużego modelu językowego V3.
25 marca OpenAI przedstawił generator obrazów GPT-4o. Spotkało się to z takim zainteresowaniem, że już dwa dni później napisał na swoim koncie: „nasze procesory graficzne się topią”. I zapowiedział ograniczenie w bezpłatnym dostępnie do ChataGPT ograniczenie do 3 generacji dziennie.
A w niedzielę, 30 marca dodał: „Czy możecie się uspokoić z generowaniem obrazów? To szaleństwo, nasz zespół potrzebuje snu”.
Również 25 marca firma Sama Altmana ogłosiła kolejny etap rozwoju OpenAI Academy – ogólnodostępnego, bezpłatnego internetowego centrum zasobów. Jego celem jest wspieranie edukacji w zakresie AI oraz pomoc ludziom z różnych środowisk w uzyskaniu dostępu do narzędzi, sprawdzonych praktyk i spostrzeżeń od społeczności, aby korzystać ze sztucznej inteligencji w sposób skuteczny i odpowiedzialny.
OpenAI Academy istnieje od kilku miesięcy, ale do tej pory była nastawiona m.in. na deweloperów. OpenAI Academy ma oferować warsztaty, dyskusje i inne treści cyfrowe – od podstawowych informacji o AI po zaawansowaną wiedzę. Ma łączyć wydarzenia online i stacjonarne.
A tego samego dnia Google przekazał informacje o modelu Gemini 2.5. Firma przedstawiła go jako swój najbardziej inteligentny model sztucznej inteligencji.
Z kolei 27 marca portal Skift poinformował, że użytkownicy Perplexity mogą teraz rezerwować hotele bezpośrednio w wyszukiwarce opartej na sztucznej inteligencji. A Qwen na swoim koncie na X podał, że wprowadził QVQ-Max – model rozumowania wizualnego. Można go wypróbować na Qwen Chat.
„Wystarczy przesłać dowolny obraz lub wideo, zadać pytanie i kliknąć przycisk >>Thinking<<, aby zobaczyć, jak model krok po kroku przetwarza informacje wizualne. To projekt w toku, ale naprawdę fascynujący do obserwowania” – napisał Qwen.
I jeszcze jedno. Deep Learning 28 marca ogłosił, że w minionych dniach uruchomił kurs Vibe Coding 101 z Replita i ukończyło go już tysiące osób. Kurs jest bezpłatny.
4) Sztuczna inteligencja w sprzedaży. Narzędzia od Adobe i Mety
„Adobe znajduje się w wyjątkowej pozycji, by poprowadzić firmy ku dynamicznej erze Orkiestracji Doświadczeń Klienta, gdzie kreatywność i marketing łączą się z AI, aby dostarczać prawdziwą personalizację jeden-do-jednego na skalę masową” – powiedział Anil Chakravarthy, prezes działu Digital Experience Business w Adobe.
Słowa te padły przy okazji ogłoszonego 18 marca przez tę firmę „pakietu innowacji produktowych napędzających Orkiestrację Doświadczeń Klienta (Customer Experience Orchestration, CXO) w erze sztucznej inteligencji”.
Jakie są te innowacje? Adobe wymienia ja na swojej stronie internetowej:
- Adobe Experience Platform Agent Orchestrator: Firmy będą mogły zarządzać i orkiestracją agentów AI — w Adobe i poza nim — za pośrednictwem jednego interfejsu, opartego na bazie wiedzy CXO i nauce decyzyjnej, wspieranej przez modele językowe umożliwiające dynamiczne i adaptacyjne wnioskowanie.
- Rozszerzony ekosystem partnerów: Adobe ogłosiło nowe i kontynuowane partnerstwa strategiczne z Acxiom, Amazon Web Services, Genesys, IBM, Microsoft, RainFocus, SAP, ServiceNow i Workday, umożliwiające współpracę agentów AI.
- Adobe Brand Concierge: Nowa aplikacja pozwala firmom skonfigurować i zarządzać agentami AI, którzy prowadzą konsumentów od eksploracji do świadomych decyzji zakupowych za pomocą immersyjnych, konwersacyjnych doświadczeń.
- AI dla B2B: Brand Concierge wspiera zespoły B2B, dostarczając treści dopasowane do relacji z klientem, a także obsługując działania następcze.
Nowe rozwiązania dla łańcucha dostaw treści:
- Adobe GenStudio Foundation: Zintegrowany interfejs łączący dane z całego pakietu rozwiązań Adobe do zarządzania treściami.
- GenStudio for Performance Marketing: Narzędzie samoobsługowe do tworzenia reklam display, e-maili marketingowych i więcej — przy wsparciu generatywnej AI.
- Adobe Content Analytics: Ogólnodostępne od tego miesiąca — umożliwia mierzenie wydajności treści aż do poziomu poszczególnych atrybutów i wprowadzanie zmian w czasie rzeczywistym.
- Firefly Services APIs: Nowe API wspierają przepływy wideo i 3D, takie jak tłumaczenia dialogów i synchronizację warg, zmiany rozmiarów i składanie wizualnych elementów.
- Firefly Creative Production: Interfejs bez kodu dla zautomatyzowanej produkcji treści, np. inteligentne kadrowanie pod kanały społecznościowe i e-commerce.
Nowe rozwiązania dot. doświadczeń klienta:
- Adobe Journey Optimizer Experimentation Accelerator: Skalowanie eksperymentów w kanałach cyfrowych z rekomendacjami agentów AI.
- Adobe Experience Manager Sites Optimizer: Optymalizacja witryny marki z użyciem AI.
- Nowe funkcje dla zespołów B2B: Adobe Journey Optimizer B2B Edition oraz Adobe Customer Journey Analytics integrują dane, treści i orkiestrację podróży klienta.
Z kolei 26 marca Economic Times podał, że Meta wprowadziła nowe narzędzia mające na celu pomoc markom w identyfikowaniu i współpracy z twórcami w celu zwiększenia sprzedaży.
Narzędzia te obejmują funkcje oparte na sztucznej inteligencji służące do odkrywania twórców i rekomendacji treści, a także rozszerzone statystyki twórców dla firm na rynku twórców Instagrama, zaprojektowane w celu wspierania marek współpracujących z twórcami – podaje portal.
5) Bańka inwestycyjna w sztucznej inteligencji? Ważne komentarze
Sporo w mediach w ostatnich dniach pojawiło się publikacji o bańce w świecie sztucznej inteligencji.
12 marca Adobe ogłosiła prognozę przychodów za drugi kwartał zgodną z oczekiwaniami Wall Street. Firma przewiduje, że przychody w drugim kwartale wyniosą od 5,77 miliarda do 5,82 miliarda dolarów.
Analitycy i inwestorzy uważnie obserwują, kiedy Adobe zdoła zwiększyć monetyzację swoich produktów generatywnej sztucznej inteligencji, ponieważ firma intensywnie inwestuje w wyróżnienie się na tle konkurencji poprzez wprowadzanie bardziej zaawansowanych narzędzi edycyjnych AI do swojego obszernego portfolio.
„Myślę, że prognoza jest trudna, i ludzie zadają sobie pytanie: czy monetyzacja AI przebiega wystarczająco szybko?” – powiedział Parker Snook, starszy analityk ds. badań w M Science.
We wtorek, 25 marca, współzałożyciel Alibaba Group Joe Tsai powiedział, że gigant technologiczny wznowi zatrudnianie, a także wyraził zaniepokojenie bardzo dużymi zapowiedziami inwestycji w sztuczną inteligencję w USA, wskazując, że może to być początek bańki inwestycyjnej – przekazał Reuters.
Następnego dnia Bloomberg News, powołując się na osobę zaznajomioną ze sprawą, podał, że OpenAI nie spodziewa się osiągnąć dodatnich przepływów pieniężnych przed 2029 rokiem.
Do 2029 roku OpenAI przewiduje, że przychody firmy przekroczą 125 miliardów dolarów. W 2025 roku mają wynieść niespełna 13 mld dolarów.
Z kolei Anthropic i Databricks zawarły pięcioletnią umowę o wartości 100 mln dolarów dotyczącą sprzedaży narzędzi sztucznej inteligencji dla firm, skierowaną do tych, które chcą budować własnych agentów AI – poinformował „Wall Street Journal”.
Gazeta zaznacza, że zarówno Anthropic, jak i Databricks znajdują się pod ogromną presją, aby generować przychody z rozwiązań AI.
Reuters zwrócił uwagę, również 26 marca, że europejskie firmy, które intensywnie inwestują w generatywną sztuczną inteligencję, muszą zacząć wykazywać zwroty z tych ogromnych nakładów już w przyszłym roku. W przeciwnym razie ryzykują, że inwestorzy stracą cierpliwość po tym, jak zapłacili zawrotne ceny, by dołączyć do boomu na rynku.
6) Pięć trendów w SEO oraz najważniejsze informacje z branży z minionego miesiąca
Czas na garść informacji o SEO.
Exploding Topic 7 marca opublikował artykuł, w którym przewiduje, jakie będą najważniejsze trendy SEO, na które warto zwracać uwagę w ciągu najbliższych 12–24 miesięcy.
1. AI Overviews będą dominować w wynikach wyszukiwania (SERP).
Portal podkreśla, że „AI Overviews (wcześniej Search Generative Experience) to sposób Google na integrację funkcji generatywnej AI z doświadczeniem wyszukiwania”. „Dla wielu zapytań Google dostarcza odpowiedź wygenerowaną przez AI, podobną do czatu, jak ChatGPT, znajdującą się na górze strony wyników wyszukiwania. Podsumowania te kompilują informacje z SERP-u, w tym źródła, łatwo przyswajalne informacje i kompleksowe odpowiedzi — bez konieczności klikania w różne strony” – wyjaśnia.
Podkreśla, że „w miarę jak AI Overviews stają się coraz bardziej powszechne, sposób, w jaki użytkownicy pozyskują informacje z wyszukiwarek, z pewnością się zmieni”.
„Aby się dostosować, firmy i wydawcy mogą skupić się na dostosowywaniu treści tak, aby znalazły się w podsumowaniach generowanych przez AI, a nie wyłącznie na rankingu w tradycyjnych >>niebieskich linkach<<. Przykładowo, gdy nastąpiło przejście na wyszukiwanie mobilne, powszechnie obawiano się, że mniejszy ekran spowoduje spadek kliknięć. Jednak efekt był odwrotny. Choć kliknięcia początkowo spadły, więcej osób zaczęło wyszukiwać ogólnie, co przełożyło się na większą liczbę kliknięć” – zauważa Exploding Topic.
2. LLM-y przejmują udział w rynku kosztem Google.
3. Wyszukiwarki będą nagradzać treści tworzone przez użytkowników (UGC).
Exploding Topic pokdreśla, że marki coraz częściej polegają na treściach tworzonych przez użytkowników (user-generated content), aby zwiększać ruch organiczny i sprzedaż. „Szacuje się, że do 2030 roku UGC będzie odpowiadać za 80% treści wspierających SEO. Platformy takie jak Reddit i Quora zyskują na znaczeniu dzięki dążeniu Google do prezentowania treści, które najlepiej odpowiadają intencjom użytkownika, są trafne i autentyczne” – zaznacza.
Podkreśla, że „ludzie chcą czytać treści tworzone przez innych ludzi”.
4. Narzędzia AI zmienią obecne procesy SEO.
Portal zaznacza, że „wykorzystanie AI w SEO stało się powszechne – 86% specjalistów SEO używa AI w swojej codziennej pracy”. „AI działa też jako doradca SEO: analizuje trendy rynkowe, identyfikuje zagrożenia i szanse (np. narzędzie Semrush Market Explorer). AI nie zastępuje ludzi – wzmacnia ich możliwości” – dodaje.
5. Wydawcy będą potrzebowali E-E-A-T i bardziej niż kiedykolwiek.
E-E-A-T to: Doświadczenie, Ekspertyza, Autorytatywność i Wiarygodność.
Exploding Topic cytuje Briana Deana – a ten zauważył, że aktualizacje Google najbardziej dotykają strony z dużym ruchem organicznym, ale bez ruchu markowego. Co sygnalizuje brak rozpoznawalności marki. „Dlatego budowanie marki poza Google pomaga w SEO. Obecność na YouTube, Facebooku, Instagramie czy organizowanie wydarzeń branżowych – wszystko to buduje markę, która może zdobywać featured snippets i miejsce w AI Overviews” – zaznacza portal.
Z kolei 20 marca portal SEO.AI opublikował tekst w którym stwierdził, że „dzięki nieodpłatnym pozycjom w Google Search, Shopping, Images i innych miejscach, sprzedawcy mogą teraz prezentować swoje produkty milionom użytkowników bez płacenia za reklamy”. Jednak aby w pełni wykorzystać tę szansę, konieczna jest precyzyjna optymalizacja plików danych produktowych (product feeds)” – dodaje.
I pisze o nowym Feed Optimizerze od SEO.AI. Jak przekonuje portal, „to przełomowe narzędzie oparte na sztucznej inteligencji, stworzone specjalnie w celu zwiększenia widoczności w bezpłatnych ofertach zakupowych Google”.
„Feed Optimizer wykorzystuje zaawansowaną sztuczną inteligencję, w tym przetwarzanie języka naturalnego i uczenie maszynowe, aby zmaksymalizować widoczność produktów. Inteligentnie wzbogaca tytuły i opisy o trafne słowa kluczowe, zapewnia również, że atrybuty takie jak nazwa marki, rozmiary, kolory i unikalne identyfikatory są kompletne i dokładne. Narzędzie płynnie integruje się z Google Merchant Center, dostarczając w czasie rzeczywistym uzupełniające aktualizacje feedu, bez zakłócania głównych danych produktowych sprzedawcy” – przekonuje SEO.AI.
25 marca portal Lumar.io zebrał najważniejsze informacje z branży SEO z minionego miesiąca.
Oto wydarzenia, które wymienił:
- Marcowa aktualizacja główna Google 2025;
- Amazon i Quora wymienione wśród „przegranych” w trakcie aktualizacji;
- Google linkuje do własnych wyników wyszukiwania z poziomu AI Overviews;
- Google zmienił częstotliwość odświeżania obiektów JSON (teraz codziennie zamiast tygodniowo);
- Dane z ostatnich 24 godzin trafiają do Google Search Console API;
- Narzędzia AI tworzą fałszywe adresy URL powodujące błędy 404;
- Ujawniono szczegóły trybu AI Mode Google.
7) GEO a SEO. Krótki poradnik
W punkcie poprzednim było SEO, więc teraz czas na GEO, czyli Generative Engine Optimization.
Jak zintegrować GEO z SEO? Odpowiedzi na to pytanie poszukał Search Engine Land w tekście z 19 marca.
Portal podkreśla, że „SEO i GEO to partnerzy, z których każdy odgrywa odrębną, lecz powiązaną rolę”:
- SEO zapewnia podstawową warstwę odnajdywalności w wyszukiwarkach i ewoluuje strategicznie w kierunku widoczności w wyszukiwaniu AI.
- GEO łączy strategie treści na stronie z działaniami wykraczającymi poza Twoją witrynę. Skupia się na budowaniu rozpoznawalności marki i spójnej obecności w zestawach danych, autorytatywnych źródłach branżowych i zaufanych centrach wiedzy, które kształtują dane treningowe i źródła pozyskiwania informacji dla AI.
Portal publikuje na swoich łamach szczegóły planu działania. A w kwestii integracji GEO z SEO podkreśla, że to „nie oznacza porzucenia dotychczasowej wiedzy”.
„Wszystkie dobre rady o tworzeniu trafnych i wartościowych treści dla odbiorców są nadal aktualne. Dobra treść zawsze była skoncentrowana na użytkowniku — to się nie zmienia. Ale teraz Twoje treści mają dodatkowego odbiorcę: AI, która napędza wyszukiwanie generatywne” – czytamy.
Zaznacza, żeby traktować swoją stroną „jak pole treningowe”. „Twoje treści nie tylko zajmują pozycje i angażują czytelników — uczą AI o Twojej ekspertyzie, trafności i roli w branżowych rozmowach” – dodaje.
A jak mierzyć efekty GEO? „Wyjdź poza pozycje — śledź wyświetlenia i widoczność; Monitoruj zaangażowanie wokół marki, a nie tylko ruch; Stawiaj na realne wyniki biznesowe: leady, konwersje, przychody; Śledź ruch z narzędzi AI (ChatGPT, Gemini, Perplexity); Monitoruj cytowania i wzmianki w AI” – podajeSearch Engine Land.
8) 10 statystyk dotyczących AI w marketingu
Digital Marketing Institute na swoim portalu 3 marca opublikowało artykuł dotyczący 10 statystyk dotyczących AI w marketingu, które mogą odkryć, jak ta technologia kształtuje branżę.

(opis do grafiki: została ona wygenerowana przez Chata GPT-4o. A prompt brzmiał „Stwórz obraz pod tytułem: 10 statystyk o AI w marketingu” i umieść tam te punkty”, po czym wymieniliśmy wszystkie punkty. A jednak ChatGPT nie dał wszystkich punktów, a np. liczbę „6” i „9” powtórzył. Autor tego zestawienia miał już wygenerować nową grafikę, ale właściwie ta też czegoś nas uczy).
Oto wszystkie punkty:
1. 92 proc. firm chce zainwestować w generatywną AI w ciągu najbliższych trzech lat.
Portal jednak dodaje, że „choć tak jest, tylko 1 proc. firm, które już wdrożyły generatywną AI, uważa, że ich inwestycje osiągnęły dojrzałość”
2. Rynek „AI w marketingu” ma rosnąć w tempie CAGR 26,7% do 2034 roku (badania pokazują, że wartość rynku AI w marketingu ma osiągnąć 217,33 miliarda dolarów do 2034 roku).
3. Marketerzy cyfrowi używają AI do wielu procesów i zadań.
Digital Marketing Institute wyjaśnia, że badanie SurveyMonkey wykazało, że współczesne zespoły marketingowe korzystają z narzędzi AI w następujących celach:
- 51% optymalizuje treści w kampaniach e-mailowych i SEO
- 50% tworzy treści wspierane przez AI
- 45% używa AI do burzy mózgów i generowania pomysłów
- 43% automatyzuje powtarzalne zadania
- 43% uważa AI za kluczową część strategii social media
- 41% analizuje dane i organizuje je za pomocą AI
- 73% twierdzi, że AI odgrywa kluczową rolę w personalizacji doświadczeń klientów”.
4. Marketerzy napotykają wyzwania związane z jakością narzędzi AI.
Portal podkreśla, że to samo badanie SurveyMonkey wskazuje na główne problemy:
- 31% obawia się o dokładność i jakość generowanych treści
- 50% oczekuje zwiększenia wymagań względem wyników pracy
- 49% przewiduje zmiany w narzędziach i oprogramowaniu
- 48% spodziewa się przesunięcia strategii
5. Część marketerów obawia się AI z powodu kwestii bezpieczeństwa.
6. 75% firm korzystających z AI w marketingu planuje przesunąć zespół do zadań strategicznych.
7. 69% marketerów pozytywnie ocenia wpływ AI na ich pracę (większość uważa, że harmonia człowiek–AI może poprawić efektywność pracy i pogłębić wgląd w działania marketingowe).
8. Ponad połowa zespołów marketingowych używa AI do optymalizacji treści.
9. 65% firm zauważyło poprawę wyników SEO dzięki AI.
10. Marketerzy zgadzają się, że AI poprawi personalizację (73% firm twierdzi, że AI ulepszy strategie personalizacji, umożliwiając dostarczanie wartościowych treści na dużą skalę do odpowiednich odbiorców).
9) Morgan Stanley o 5 trendach w rozwoju AI
Na stronie internetowej jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie – Morgan Stanley – 20 marca ukazał się artykuł, w którym gigant opisuje m.in. pięć trendów związanych ze sztuczną inteligencją.
Najważniejsze trendy w rozwoju AI, które zostały zidentyfikowane przez dyrektorów i inwestorów:
1. Rozumowanie AI i własne układy scalone napędzają popyt na chipy.
Jak czytamy na stronie, „rozumowanie AI to jeden z największych czynników zwiększających zapotrzebowanie na moc obliczeniową i tym samym na półprzewodniki”. „Rozumowanie AI wykracza poza podstawowe zrozumienie i wchodzi w zaawansowane uczenie się i podejmowanie decyzji, co wymaga dodatkowej mocy obliczeniowej na etapie pre-treningu, post-treningu i wnioskowania (inference)” – stwierdza firma.
„Firmy rozważają zakup ASIC (application-specific integrated circuits) — chipów specjalnie zaprojektowanych do konkretnych zastosowań, które oferują wyższą wydajność niż uniwersalne GPU” – podkreśla.
2. Hiperskalerzy widzą migracje do chmury i obciążenia AI jako szanse na przychody.
Kim są hiperskalerzy? To „dostawcy chmury z największymi zasobami obliczeniowymi, pamięcią i siecią – koncentrują się na tym, by firmy korzystały z jak największej liczby usług w ich stosach programistycznych”.
„Inwestują w serwery chmurowe i rozszerzają ofertę AI, rozwijają aplikacje specjalistyczne i rozwiązania z zakresu agentic AI. Wskazano na zjawisko Paradoksu Jewonsa: zwiększona efektywność prowadzi do większego ogólnego zużycia — czyli wzrostu zapotrzebowania na AI” – przekonuje Morgan Stanley.
3. Duże modele językowe widzą potencjał rozumowania AI dla przedsiębiorstw.
Gigant bankowy stwierdza, że „oczekiwane są duże przyspieszenia w automatyzacji kodowania — szacuje się, że produktywność pojedynczego programisty wzrosła już dziesięciokrotnie”.
4. Firmy zajmujące się danymi skupiają się na ocenie AI.
Morgan Stanley zwraca uwagę, że „powstają nowe narzędzia AI do testowania i rozumienia działania modeli LLM i ich zgodności z celami biznesowymi”.
„Pojawił się również trend rewolucji lakehouse’ów danych — łączenia elastyczności jezior danych z zarządzaniem magazynami danych. Pojawiają się tu partnerstwa z dużymi korporacjami i firmami technologicznymi, aby wspólnie tworzyć najlepsze usługi AI i ML do integracji chmurowych, cyberbezpieczeństwa, analityki, udostępniania danych i rozwiązań branżowych” – firma pisze na swojej stronie internetowej.
5. Firmy programistyczne stawiają na agentic AI.
Jak zaznacza MS, „chodzi o tworzenie asystentów zdolnych do personalizowania treści, zakupów i interakcji, którzy znają użytkownika i jego potrzeby”.
„Wielu ostrzegało jednak przed >>cyklem hype’u<< wokół agentic AI, zaznaczając, że inwestorzy nie powinni oczekiwać rentowności w perspektywie 3–5 lat” – dodaje.
10) Sztuczna inteligencja wobec prawdziwego prawa autorskiego oraz mediów
Paul McCartney, Cate Blanchett, współtwórczyni „Matrixa” Lilly Wachowski i Ben Stiller należą do ponad 400 wpływowych postaci przemysłu rozrywkowego, które chcą, by administracja Trumpa zachowała twarde stanowisko w kwestii sztucznej inteligencji i dążeń firm technologicznych do osłabienia przepisów o prawach autorskich.
Skierowali oni w tej sprawie list do Białego Domu – podał w poniedziałek, 17 marca, portal Deadline.
„Amerykański przemysł sztuki i rozrywki wspiera ponad 2,3 miliona miejsc pracy w USA, generując ponad 229 miliardów dolarów rocznie w wynagrodzeniach, a jednocześnie stanowi fundament amerykańskiego wpływu demokratycznego i miękkiej siły za granicą” – stwierdzono w 12-stronicowym liście. „Ale firmy zajmujące się AI domagają się osłabienia tej siły ekonomicznej i kulturowej poprzez zmniejszenie ochrony praw autorskich wobec filmów, seriali telewizyjnych, dzieł sztuki, tekstów, muzyki i głosów wykorzystywanych do trenowania modeli AI będących podstawą wielomiliardowych wycen korporacyjnych” – czytamy w liście.
Inną perspektywę zaprezentowali natomiast Joe i Anthony Russo, twórcy m.in. serii „Avengers”.
W wywiadzie dla „The Times”, który został opublikowany w niedzielę, 16 marca, potwierdzili oni, że użyli AI w postprodukcji swojego nowego filmu The Electric State, aby modulować głos. Joe Russo bronił tego wyboru, mówiąc, że ludzie nie rozumieją tego i się obawiają.
I jeszcze jedno. We wtorek federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie potwierdził, że dzieło sztuki wygenerowane przez sztuczną inteligencję bez udziału człowieka nie może zostać objęte prawem autorskim na mocy prawa Stanów Zjednoczonych – przekazał Reuters.
Ta agencja poinformowała, że 25 marca Meta Platforms zwróciła się do amerykańskiego sądu o orzeczenie, że nie naruszyła prawa autorskiego, gdy wykorzystywała książki pisarza Ta-Nehisiego Coatesa, komiczki Sarah Silverman i innych autorów do trenowania swojego systemu sztucznej inteligencji. Z kolei 3 dni później Anthropic zwrócił się do federalnego sądu w Kalifornii o oddalenie pozwu wniesionego przez grupę pisarzy, którzy twierdzą, że firma naruszyła ich prawa autorskie, wykorzystując ich dzieła do trenowania swojego dużego modelu językowego Claude.
„Nasze dzisiejsze założenie opiera się na prostym argumencie: że duże modele językowe, takie jak Claude, są zasadniczo różne od książek i służą innym celom niż umożliwienie użytkownikom czytania książek powodów” – powiedział w czwartek rzecznik firmy Anthropic.
Dodajmy jeszcze jedno. W niedzielę, 30 marca, Sky News podał, że brytyjscy autorzy są „absolutnie zrozpaczeni” po odkryciu, że ich książki znalazły się w tzw. „bibliotece cienia” (shadow library), która rzekomo została wykorzystana przez firmę Meta do trenowania sztucznej inteligencji.
W piątek, 28 marca, agencja prasowa AP napisała, że fani Studio Ghibli, słynnego japońskiego studia animacji byli zachwyceni w tym tygodniu, gdy nowa wersja ChatGPT pozwoliła im przekształcać popularne internetowe memy lub osobiste zdjęcia w charakterystyczny styl założyciela Ghibli, Hayao Miyazakiego. Pojawił się jednak wątek praw autorskich.
Josh Weigensberg, partner w kancelarii prawnej Pryor Cashman, powiedział, że jednym z pytań, które wywołuje sztuka AI w stylu Ghibli, jest to, czy model AI był trenowany na pracach Miyazakiego lub Studio Ghibli. To z kolei „stawia pytanie: >>Czy mają licencję lub pozwolenie na to szkolenie, czy nie?<<” — powiedział.
OpenAI nie odpowiedziało w czwartek na pytanie, czy posiada licencję. A studio Ghibli w piątek odmówiło komentarza w tej sprawie.
Autor: Paweł Kmiecik – „7 dni w AI”